Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
"Wild World"- James Blunt

"Wild World"- James Blunt

Kochać, a nie być kochanym, najnieszczęśliwszym jest stanem.

Oj dawno mnie tu nie było, wiem, a wiele się działo, naprawdę, i  nie potrafię tego ocenić nawet z perspektywy czasu...

no więc...

5.02 kolejna 8-nastka, tym razem Jego:* na chacie, kameralnie, ale oczywiście z przygodami:D Wiola- bardzo udany prezent ;pp Sympatycznie, choć Jego rodzice byli dosyć zdziwieni tym co się działo xD do Niej do domu przed 9 z Nimi;pp do siebie wróciłam ok 13, ciekawie było:D Najwytrwalsi;d
Ogólnie była to udana impreza, i mimo że wylądowałam w łazience nikt(no prawie) o tym nie wiedział, wiec byłam dumna;p no ale jak to ja po %% musiałam sobie popłakać i wyżalić się, ona słuchała, i mimo że juz wcześniej wyjaśniliśmy sobie wszystko z Nim to ona i tak wzięła nas na poważną rozmowę... Było dobrze nawet, ale mój stan trochę dawał się we znaki...no ale pogadaliśmy, "wyjaśniliśmy" i było dobrze. Naprawdę On chce się ze mną przyjaźnić, mówił że miał jakieś ograniczenia bo nie chciał dawać mi zbędnej nadziei, ale powiedziałam Mu że nie kocham Go już tak jak w gimnazjum i że teraz traktuje go jak przyjaciela, i chciałabym żeby On mnie też tak traktować, i że czasem nie czułam tego i dlatego między nami różnie bywało... No przydała się Nam taka rozmowa, więc dziękuje:*
No więc druga 8-nastka zaliczona pomyślnie :D:D:D

11.02 Piątek godz.20.30 telefon od Niej, co robisz? może spotkamy się na małe piwko i pogadamy? Zgodziłam się;d wzięłam rower i ruszyłyśmy szukać kogoś kto kupi to piwko, Ona nie odbierała tel więc po drodze był jeszcze On, co szkodziło spróbować, mimo że było juz po 21;p zimnoo;d
wyszedł, kupił i pojechaliśmy dalej, choć żadne z nas nie wiedziało po co;pp wyciągnęliśmy kolejnego z domu, posiedzieliśmy na przystanku, poszaleliśmy i do domu;d oczywiście po północy;pp My to mamy pomysły;d Towarzystwo, muza, piwko rowerki, achh..piękne, i nie ważne że to luty;d

22.02 Osiemnastka Najlepszej:** I choć to był wtorek musieliśmy wpaść i to uczcić;d I mały plan przerodził się w mini imprezkę;d Niby tylko we 4 + rodzice, ale było miło;d My to potrafimy:P Szampan za zdrowie, Sto Lat, i baty;d ehh było miło;d a ranoo, rano zamuła i do szkoły ;pp

No ale 26.02 to dopiero długo oczekiwany dzień;p Się działo;d
I jak wiadomo prawie nic nie było tak jak planowaliśmy, i może to dobrze;p I choć chciałam to zrobić to nigdy nie pomyślałam nawet że z Nim :) Zaczęło się oczywiście niewinnie, tańce, całuski w policzek,czasem złapał za rękę i w ogóle fajnie się tak czułam:D Po tańcu z tatą solenizantki wyszłam na dwór się przewietrzyć, wyszedł za mną...i ta chwila była naprawdę ach...:* Było super, te jego minki, uśmieszki ehh;pp no i jeszcze jak całował;d zajebiście się czułam;p a to mój pierwszy raz-choć wiem że może wstyd sie do tego przyznać;d Dla wszystkich to było zdziwko;p Jest taki doroślejszy, nawet po %, nie mogłam się powstrzymać... Znam go długo ale nigdy jakoś nie byliśmy specjalnie blisko, od dłuższego czasu bywał u mnie co piątek, ze tak powiem z interesach, ale nigdy nie pomyślałam że dojdzie do czegoś takiego;d I to wszystko się tak szybko działo;d Ale ciesze sie naprawdę:d I choć teraz ta sprawa tak bardzo męczy to nie żałuje, ale czekam na dalszy rozwój akcji, o ile jest na co czekać...;/do domu po 6;p

http://demotywatory.pl/szukaj?q=w+%C5%BCyciu+ka%C5%BCdej+kobiety

27.02 Niedziela, oczywiście After Party u Niej;pp ale co tam się działo, wszyscy przymuleni;d ale sympatycznie;d %%, Shisha i inne prezenty poszły w ruch, rodzice też się dołączyli;d Najlepsze xD do domu po jakoś po 23...a rano, znów szkoła;d;d z Imprezy na imprezę coraz lepiej;d strach pomyśleć co będzie na następnych;d Ale trzecia 8-nastka równie udana;pp Na pewno zapamiętam to na zawsze;d

Na dzień kobiet też były plany, Oni się bawili ale ja zawiodłam, bo On miał przyjechać... I owszem przyjechał, ale było całkiem inaczej niż się spodziewałam...gorzej;/ złapałam doła, spotkałam się z bratem, opowiedziałam wszystko, wyżaliłam...pomógł, uspokoił..ale nie na długo, te wszystkie myśli wróciły bardzo szybko, niestety;/ I ich późniejsza troska i pytania dlaczego mnie nie było, jeszcze bardziej wzbudziły poczucie winy.

11.02 nocka u mnie;p kameralnie, shisha i jedno piwko, pizza soczek, ale i tak było wesoło;d

12.03 Wieczór u Niej;d na początku we 2 potem dołączył On;p obaliliśmy winko, zjedliśmy kanapki, i przez kilka godzin leżeliśmy na łóżku, gadając, wygłupiając się, łaskocząc;p super;p na wychodne, ok 1.30 pokazałyśmy Mu filmiki after z andrzejek 2009;p żenujące :D takżeby sie posmiać;d

I akurat w momencie kiedy wychodzilismy wrócili jej rodzice, odprowadziłysmy go, pozyczyłam rower i jazda do domu;pp 2.35;p Mama troche wkurzona, ale jej przeszło;d

Wiec ogólnie pozytywnie, tylko wciąż myślę o Nim:* I chciałbym, ale...

 


Głosuj (0)

alka21 16:03:31 13/03/2011 [Powrót] Komentuj